czwartek, 23 czerwca 2016

Praca w Disneylandzie - kostiumy

Bonjour,

Dziś kolejny post o  pracy w podparyskim parku rozrywki Disneyland. Tym razem moje doświadczenie dotyczy ubioru w pracy

W parku istnieje około 500 różnych stanowisk pracy. Większość z nich wymaga specjalnej oprawy czyli kostiumu, który będzie wyjątkowy, jak na wyjątkowe miejsce przystało. Z tego powodu mamy w parku największą garderobę w Europie! Na pierwszym planie są oczywiście kostiumy wszystkich postaci z bajek Disneya. Ich tworzenie wymaga bardzo dużo czasu i precyzji. Tu macie krótki filmik zza kulis :)



Ale w parku pracują nie tylko księżniczki ;) Teoretycznie każdy pracownik, który ma kontakt z Guestem ( tak nazywamy klientów, z angielskiego tzn. gość ) powinien mieć na sobie odpowiednio skompletowany strój. Wszystko zależy też od obejmowanego stanowiska, lokalizacji i "Landu" czyli krainy tematycznej. 

Ciekawostką jest to, że pracownik jednej krainy nie może przechadzać się po innej w kostiumie niezgodnym z jej tematem.




Jak już pisałam do dyspozycji mamy ogromną garderobę. Jest ich nawet kilka bo każdy hotel, który jest oddalony od parku ma swoją własną. Tak zwany costuming przeznaczony dla postaci jest również w innym miejscu niż ten dla pozostałych pracowników butików, restauracji, ochrony, czy ekipy dbającej o porządek i organizację.

Moja restauracja Café Hyperion usytuowana jest w krainie bardziej futurystycznej - Discoveryland. Mój codzienny kostium prezentuje się jak na zdjęciach poniżej.




Tymczasem moja umowa o pracę nie jest zbyt szczegółowa bo jestem zatrudniona jako "pracownik restauracji" bez wymienionej w niej stałej lokalizacji. Co prawdą jest i nie jest. W rzeczywistości Hyperion jest moją stałą lokalizacją bo tam mam swój rozkład pracy, szafkę na ubrania i teoretycznie zawsze tam jestem. Mówiąc teoretycznie mam na myśli sytuacje, kiedy inne restauracje potrzebują dodatkowych pracowników lub po prostu mają braki w personelu. Wówczas nasi przełożeni proszą nas o jedno lub kilkodniowe przeniesienie.  Wiąże się z tym całkowita zmiana kostiumu i praca w otoczeniu, którego kompletnie nie znamy. Ale są i tego zalety bo dzięki takim "transferom" poznajemy lepiej park i nowych ludzi.

Za miesiąc minie równo rok od kiedy pracuję w Disneylandzie,więc miałam okazję doświadczyć już wielu takich przeniesień :) Oto kilka z nich:





Kostium w hotelu New Port przy obsłudze śniadań.



Kostium sieci wózków i przyczep z przekąskami i napojami w parku Walt Disney Studios.



Kostium z podobnej sieci przyczep z przekąskami w głównym parku Disneyland.



Kostium restauracji Cowboy Cookout w krainie Frontierland. Jak widać niektóre elementy są w rożnych kolorach, ale pozostają w tym samym kroju.


Kostium trochę zmiksowany z Fronterlandu ze względu na lokalizację (wózek z przekąskami znajdował się przy wyjściu ze spektaklu Frozen i butiku z zabawkami) .


Kostium marketów z przekąskami na głównej ulicy parku Main Street.



Kostium restauracji Colonel Hati's w krainie Adventureland.



Jak widać nie są to stroje zbyt stylowe a bardziej jak z innej epoki ;) Jednak jedynym elementem, który łączy te wszystkie stroje w każdej krainie, każdym parku jak i w hotelach (oprócz postaci z bajek oczywiście;)) jest osobisty name tag, czyli plakietka z naszym imieniem. Mała rzecz, a pomaga w wielu sytuacjach. Gdy Guest ma jakiś problem  z łatwością może zwrócić się do nas po imieniu, wnieść na nas skargę lub też pochwałę w punkcie informacyjnym City Hall. Dodatkowo ta mała plakietka pomaga w zapamiętaniu imion współpracowników w nowych miejscach pracy :)




Na koniec dla bardziej ciekawskich (i wytrwałych) podsyłam  reportaż o innych sekretach parku Disneyland, zrealizowany przez francuską stację telewizyjną. Enjoy! :)